Twoje życie jest jak lont. Kiedy się rodzisz, on się zapala i płonie. Z każdą godziną, minutą, sekundą jego długość się skraca – nawet wtedy kiedy śpisz.
Rzadko kiedy myślimy o swoim życiu w ten sposób – żyjąc w fantazji, że na wiele rzeczy starczy nam czasu. A kiedy przechodzimy na emeryturę, zadajemy sobie pytanie, gdzie się podziały te lata. Zabiegani i zagonieni przez bieżące sprawy zapomnieliśmy o tym, co najważniejsze – o swoim życiu.
Dlatego pozwól, aby ten weekend był wyjątkowy. Zabierz siebie na spacer, usiądź na chwilę w jesiennej aurze i zdecyduj, czego tak naprawdę pragniesz od życia. A potem po to sięgnij.

Share this article

Leave a comment