Wystarczy krótka wizyta w księgarni i jesteśmy wyposażeni w najrozmaitsze poradniki wskazujące nam, jak wydajniej pracować, jak skuteczniej zarządzać, jak zarabiać więcej, jak lepiej spać, jak lepiej gotować, po prostu, jak lepiej żyć. Takie działy określane mianem „rozwoju osobistego” są dla perfekcjonistów, jak fabryka czekolady dla uzależnionego od słodyczy. Trudność polega jednak na tym, że perfekcjonista zaopatrzony w arcybogaty zestaw podręczników, niestety nie ma czasu ich przeczytać – tak jest zajęty.
Perfekcjonistom dość trudno dopuścić do świadomości myśl, że można funkcjonować przy obniżonym standardzie. Jeżeli jednak zostaną zaobserwowane powtarzające się wzorce, warto znaleźć czas na chwilę refleksji i próbę zmiany postawy.
Wyznaczaj sobie realistyczne cele – kiedy ocena naszych szans i możliwości staje się urealniona prowadzi to do wyznaczania, zarówno terminów, jak i celów w zakresie wykonalności. Czasem cel będzie mniejszy, czas wykonania dłuższy, ale za to efekt osiągalny. A przecież o to właśnie chodzi.
Doceniaj proces – perfekcjoniści mają tendencję tak silnego skupiania się na idealnym wykonaniu zadania, że często nawet go nie zaczynają. Ta propozycja pozwala im zacząć będąc nie do końca przygotowanym i doświadczać stałej poprawy w trakcie. Jeden z trenerów mówił, żeby nie czekać do olimpijskiej formy, by zacząć trenować; lecz zacząć trenować, by zbudować olimpijską formę.
Akceptuj rzeczy niedoskonałe – to zadanie niezwykle trudne dla perfekcjonistów, ponieważ chcieliby mieć całkowitą pewność, że ich wybór jest doskonały. Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy tzw. timing ma kluczowe znaczenie, wiele projektów zaczyna się realizować gdy są gotowe w 60-80%, ponieważ w trakcie i tak będą wymagały modyfikacji. A zatem, gdy wiemy od czego zacząć, mamy gotowość do zmian i adaptacji, czas ruszać do przodu.
Zatrzymaj się, nie uciekaj– to umiejętność tzw. stop-klatki i autorefleksji nad procesem, w którym aktualnie jesteśmy. Zamiast uciekać w „ulubione manie” istotnym jest, by się zatrzymać i zrobić skan punktu w życiu, w jakim się znaleźliśmy. Następnie przeanalizować sytuację, rozważyć dostępne opcje, podjąć decyzję i ponownie z impetem wkroczyć w działanie.
Zadaj sobie pytanie o sens – jednym z elementów auto-refleksji może być pytanie o sens tego, co aktualnie robimy. Często takie pytanie ma szansę wybić nas z aktywności, która zamiast prowadzić do celu, jedynie sprawia, że jesteśmy zajęci.
Przestań porównywać się z innymi – bywa, że perfekcjoniści często słyszeli w dzieciństwie: „Zobacz, jak Franek to ładnie zrobił. A ty?” albo „Ile osób napisało lepiej od Ciebie ten egzamin?” i temu podobne komentarze, które uzależniały ich poczucie sukcesu lub porażki od zewnętrznego, a nie wewnętrznego punktu odniesienia. Z czasem ten mechanizm zinternalizował się w podświadomy wzorzec, który kieruje ich zachowaniem. Warto byłoby sobie uświadomić, czy na ile jesteśmy gotowi oddać w obce ręce moc oceniania siebie i czy zamiast tego, nie byłoby dobrze odnosić osiągane rezultaty do osobistego potencjału, a nie innych. Prowadzi to do akceptowania zarówno swoich silnych stron, jak i obszarów rozwojowych oraz urealnianie oceny sytuacji, w której w danym momencie się znajdujemy.
Jeżeli jednak próby zmian wdrażanych samodzielnie spalą na panewce pozostaje w odwodzie rozwiązanie numer dwa, a więc skorzystanie z pomocy specjalisty, który nie tylko zdiagnozuje i doradzi, ale również pomoże we wprowadzeniu koniecznych korekt, co w dłuższym czasie przełoży się na większą satysfakcję z życia i głębsze relacje z otoczeniem. Nagroda jest tego warta.
Podziel się wpisem

 

NAJBLIŻSZE WYDARZENIE

Relacje ze Śmiechem w Warszawie 12-13 marca 2022 r.

To co w życiu osiągamy, jakie tworzymy relacje – w domu, czy w pracy, jest efektem sposobu w jaki porozumiewamy się z innymi ludźmi. I choć zdolność komunikacji posiada każdy z nas, to właśnie umiejętność bycia w kontakcie, ze sobą i innymi oraz porozumiewania się, są źródłem prawdziwego spełnienia i więzi jaką tworzymy z innymi.

Jak więc budować porozumienie zamiast iść na kompromis? Jak dbać o jakość kontaktu tak, żebyśmy mieli ochotę ze sobą rozmawiać i szukać rozwiązań, czy wreszcie pogłębiać więzi i tworzyć pełne zrozumienia relacje?

Dowiedz się więcej na Relacjach ze Śmiechem.

Serdecznie zapraszam,