Niewiarygodne, jak łatwo możemy dawać innym prawo do tego by pobudzać się emocjonalnie. Wystarczy, że nadamy nieadekwatne znaczenie słowom, które słyszymy i emocje biorą górę.

Ogromnym, często niewykorzystywanym, potencjałem człowieka jest świadome nadawanie znaczenia informacjom, zdarzeniom, słowom, które do niego docierają. Niewykorzystanym, bo często pozwalamy naszej podświadomości wykonywać to zadanie, a ona korzysta z utartych schematów, które w nas tkwią. Schematów, które często są odpowiedzialne za wiele błędnych reakcji lub decyzji prowadzących do rozczarowania.
Chcąc to zmienić, trzeba na chwilę się zatrzymać i zadać sobie pytanie: Jakie mam opcje? Jak jeszcze mogę zareagować? Co z tego wyniknie? Dopiero wtedy podjąć decyzję o swoim działaniu.

Ostatnio dałem znajomemu prezent – lupę – by pamiętał, że najważniejsze słowa, to te niewypowiedziane – a sedno przekazu znajduje się między słowami – potrzeba uważności, by to odkryć.

Podziel się wpisem