Jechałem dzisiaj rano na siłownię i to czego doświadczyłem wymaga posta.
Stanął na światłach obok mnie gość, po 50-tce w VW Golfie TSI i zaczął na mnie nerwowo patrzeć. Pomyślałem sobie, że może coś nie tak z moim samochodem, ale sprawdziłem kontrolki i wszystko było ok. Sytuacja wyjaśniła się po chwili, gdy pojawiło się pomarańczowe światło, gość „ruszył z kopyta” zostawiając mnie w tyle. Niestety na kolejnych światłach, znowu się spotkaliśmy – patrzył na mnie z satysfakcją w oku dodając ciągle gazu.

Pomyślałem sobie: „ale okaz”. Pewne wyścigi, facet w tym wieku, powinien mieć już za sobą. Wprawdzie mówi się, że najtrudniejsze dla mężczyzny jest pierwsze 30 lat jego dzieciństwa, ale ciągnąć ten etap dłużej to już przesada.

Mam przesłanie do cudownych dzieci w średnim wieku z syndromem Piotrusia Pana: Panowie czas dorosnąć, bo nie tylko sobie wyrządzacie krzywdę, ale możecie powodować zagrożenie dla innych.

Share this article

Leave a comment